Głównym impulsem do zaplanowania naszej wycieczki do Parku Krajobrazowego Łuk Mużakowa był Diabelski Most w Kromlau, niedaleko Bad Muskau. Ta charakterystyczna budowla, znana również jako Rakotzbrücke, (Most Rakoczego) znajduje się w Parku Rododendronów w niemieckiej Saksonii, zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy.

Diabelski Most przyciąga przede wszystkim niezwykłym wyglądem. Smukły, kamienny łuk przerzucony nad jeziorem Rakotz został zaprojektowany tak, aby wraz ze swoim odbiciem w wodzie tworzyć niemal idealny okrąg. To właśnie ten efekt sprawił, że most stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w regionie Łuku Mużakowa.
Z daleka wygląda jak naturalny twór, którym nie jest.
Diabelski Most – gdzie się znajduje?
Diabelski Most nie znajduje się w samym Parku Mużakowskim. Rakotzbrücke leży w Kromlau, po niemieckiej stronie granicy, w odległości kilku kilometrów od Łęknicy i Bad Muskau. Jednak nie mogliśmy ominąć tego miejsca.
To chyba najbardziej znany i obfotografowany obiekt w okolicy
Przy głównej drodze znajduje się duży wygodny parking (płatny 3€ za 2 godziny) i toalety. Do samego łuku idzie się utwardzonymi, parkowymi alejkami.
-> Z Łęknicy prowadzi w tę stronę także trasa rowerowa, dzięki czemu okolica dobrze nadaje się na wycieczkę dla osób preferujących aktywne zwiedzanie.
Most, który wygląda jak z legendy
Rakotzbrücke powstał jako element XIX-wiecznego założenia parkowego. Jego charakterystyczna konstrukcja została wykonana z kamienia, a całość harmonijnie wpisuje się w otoczenie jeziora i parku. Niezwykła forma mostu przez lata pobudzała wyobraźnię odwiedzających, co sprzyjało powstawaniu opowieści o jego „diabelskim” pochodzeniu.
Dziś most najlepiej podziwiać z brzegu jeziora. Szczególnie efektownie prezentuje się wtedy, gdy tafla wody jest spokojna i wyraźnie odbija kamienny łuk. Warto pamiętać, że most jest przede wszystkim zabytkiem i punktem widokowym – nie należy traktować go jako przeprawy dla turystów.

Park Rododendronów w Kromlau
Sam most to niejedyna atrakcja tego miejsca. Znajduje się on w rozległym Parku Rododendronów w Kromlau, którego największą ozdobą są rododendrony, azalie i inne rośliny ozdobne. Byliśmy tutaj w sierpniu, więc nie zobaczyliśmy kwitnących krzewów. Wiosną i na początku lata park może zachwycać szczególnie intensywnymi kolorami i zapachami kwitnących krzewów.

Diabelski Most dla osób mniej sprawnych
Wycieczkę do Diabelskiego Mostu w Kromlau mogą spokojnie rozważyć osoby mniej sprawne i poruszające się na wózkach. Z parkingu do punktu widokowego – miejsca skąd najlepiej oglądać most – jest mniej niż 300 metrów. Teren parku ma charakter naturalny, wiec nawierzchnie alejek są gruntowe, ale dobrze utwardzone. Nie ma żadnych stromych podejść ani schodów.
Wokół jeziora prowadzi ścieżka, z której w kilku miejscach można zejść na sam brzeg. Tutaj już spotkacie bardziej strome zejścia, nierówności, a nawet schody.
Jednak naszym zdaniem most najlepiej oglądać z punktu widokowego a widoki pod innym kątem są tylko dodatkiem.
Dla sprawnych turystów – dobry pomysł na aktywną wycieczkę
Diabelski Most można potraktować nie tylko jako atrakcję do szybkiego „odhaczenia”, ale jako jeden z punktów całodziennej wyprawy. Można połączyć go ze zwiedzaniem Parku Mużakowskiego, który rozciąga się po obu stronach Nysy Łużyckiej, a następnie ruszyć w kierunku Kromlau.
Osoby poruszające się na rowerze mogą zaplanować przejazd między Łęknicą, Bad Muskau i Kromlau. Dla bardziej aktywnych turystów ciekawą opcją będzie również potraktowanie całego regionu jako bazy do dłuższej wycieczki po szlakach Łuku Mużakowa.
-> Najlepsze trasy rowerowe wg. National Geographic

Diabelski Most niedaleko Mużakowa – warto go zobaczyć
Rakotzbrücke to miejsce, które najlepiej zapamiętuje się nie dzięki ogromnym rozmiarom, ale dzięki niezwykłej kompozycji. Kamienny łuk, jezioro, odbicie mostu w wodzie i otaczający go park tworzą scenerię, która wygląda niemal jak dekoracja filmowa.
Jeśli planujesz aktywny wyjazd w okolice Mużakowa, Łęknicy i Łuku Mużakowa, Diabelski Most w Kromlau zdecydowanie warto dopisać do swojej trasy. Zwłaszcza że można połączyć jego odwiedzenie ze spacerem oraz poznawaniem innych atrakcji pogranicza polsko-niemieckiego.