Kiedy planowaliśmy nasz kolejny wyjazd do Chorwacji, szukaliśmy miejsca, które nie przytłacza pędem, ma niepowtarzalny klimat, i może posłużyć jako przystanek w drodze. Wybór padł na stolicę Słowenii. Dziś, bogatsi o piękne wspomnienia, możemy z pełnym przekonaniem napisać: zwiedzanie słoweńskiej Lublany to czysta przyjemność.


Miasto zachwyciło nas nie tylko architekturą i wszechobecną zielenią, ale też niesamowitą dostępnością. Jeśli zastanawiasz się, co warto tu zobaczyć i czy poradzisz sobie, mając ograniczenia ruchowe, ten przewodnik jest właśnie dla Ciebie.
Co warto zobaczyć w Lublanie? Nasze hity
Lublana jest kompaktowa, dzięki czemu większość atrakcji znajduje się w zasięgu krótkiego spaceru. Możecie tak jak my zostawić samochód na parkingu ŠUMI, który znajduje się przy samej starówce. Cena nie jest niska, bo to 2,30€ za godzinę (lipiec 2026), ale jest komfortowo i blisko.
A to miejsca, które naszym zdaniem koniecznie powinny znaleźć się na waszej trasie. Zresztą trudno je ominąć, ponieważ są bardzo blisko siebie:
Potrójny Most (Tromostovje) i Plac Prešerena
To bez wątpienia najciekawsza przeprawa, jaką widzieliśmy w Lublanie, a jest ich tutaj sporo. Początkowo istniał tu tylko jeden, centralny most kamienny z XIX wieku, który z czasem przestał radzić sobie z rosnącym ruchem.
W latach 30. XX wieku słoweński architekt, Jože Plečnik, wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł – zamiast burzyć stary most, dobudował po jego obu stronach dwie kładki dla pieszych. W ten sposób powstał unikalny, wachlarzowy układ trzech mostów, który dziś jest symbolem miasta.
Most jest całkowicie wyłączony z ruchu samochodowego i idealnie płaski. Zdobią go eleganckie, białe balustrady i latarnie, a przejście nim z tętniącego życiem Placu Prešerena na starówkę to czysta przyjemność – bez żadnych stopni czy barier. Jedyną przeszkodą jest nieustający tłok.

Bulwary nad rzeką Ljubljanicą
Zielone brzegi rzeki, zaprojektowane z rozmachem również przez Jože Plečnika, tętnią życiem od rana do nocy. Mimo że jeszcze nie był sezon turystyczny, to ruch około południa była duży. Bulwary usiane są klimatycznymi kawiarniami, w których wręcz wypada usiąść na filiżankę kawy lub kieliszek słoweńskiego wina.
Prawdziwą magię podobno odkryć można dopiero z perspektywy wody podczas godzinnego rejsu drewnianą łodzią. Przepływanie pod kolejnymi, pięknie oświetlonymi mostami i podziwianie płaczących wierzb muskających ma być silnym romantycznym przeżyciem. Jednak wtedy na zwiedzanie trzeba poświęcić dużo więcej czasu niż my i zostać tutaj do wieczora. To całkiem inne zwiedzanie słoweńskiej Lublany.
Uwaga: tutejsze nabrzeża oraz nowoczesne statki wycieczkowe są świetnie przystosowane do zabrania na pokład każdego, bez względu na sprawność fizyczną.



Smoczy Most (Zmajski most)
Jeden z symboli miasta. Cztery dumne, zielone smoki strzegące przeprawy. Niestety mostem jeżdżą samochody, co psuje cały urok tego miejsca. Mimo bardzo ciekawej architektury most stał się w naszych oczach po prostu mostem. Smoki są jednak sporą ciekawostką.
Zamek w Lublanie (Ljubljanski grad)
Górująca nad miastem średniowieczna forteca. Roztacza się stąd wspaniały widok na całą okolicę i Alpy w tle.
Do zamku można dojechać samochodem, który można zostawić na dedykowanym parkingu. Jednak jedną z największych atrakcji jest wjazd na wzgórze zamkowe specjalną kolejką linowo-terenową. Dolna stacja znajduje się na Krekov trg 4.
Bilet wstępu na zamek wraz z przejazdem kolejką kosztuje 19€ (lipiec 2026). Seniorzy, osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie mogą liczyć na zniżki.
Większość atrakcji jest dostępna dla każdego.
Szczegóły znajdziecie na oficjalnej stronie zamku w Lublanie.
Co jeszcze można zobaczyć w Lublanie
Miejscem, które wręcz trzeba odwiedzić podczas niespiesznego spaceru – zwłaszcza jeśli zostawicie samochód na parkingu ŠUMI – jest Plac Kongresowy (Kongresni trg). To jedna z największych i najbardziej reprezentacyjnych przestrzeni w stolicy Słowenii, otoczona cennymi zabytkami. Wzrok przyciąga tu przede wszystkim barokowy Kościół Urszulanek Trójcy Świętej z charakterystyczną, pofalowaną fasadą oraz elegancki, główny gmach Uniwersytetu Lublańskiego. Tuż obok wznosi się neorenesansowy budynek Filharmonii Słoweńskiej, która jest jedną z najstarszych tego typu instytucji na świecie.


Sercem starówki jest malowniczo wijąca się rzeka Lublanica, nad którą przerzucono liczne mosty i kładki. Co ważne, z wyjątkiem wspomnianego wcześniej Smoczego Mostu, wszystkie z nich są wyłączone z ruchu kołowego, co bardzo nam się podobało.
Najciekawszy z nich to Most Rzeźnicki (Mesarski most), który w przeciwieństwie do swojej nazwy jest mostem zakochanych. Pary z całego świata przypinają do jego barier kłódki, a klucze wrzucają do rzeki.
Kładka Rybna (Ribja brv) to nowoczesna, minimalistyczna kładka dla pieszych. Stąd roztacza się piękny widok na rzekę, ale także to dobre miejsce, by fotografować Potrójny Most.
Jeżeli nadal zostanie wam czas na zwiedzanie, to warto skierować się w stronę Nebotičnika – wzniesionego w 1933 roku, najstarszego wieżowca w mieście. Działająca na dachu kawiarnia oferuje nie tylko świetną kawę, ale przede wszystkim wyjątkową panoramę starówki, za którą w oddali wyłaniają się szczyty Alp Julijskich.

Zwiedzanie słoweńskiej Lublany – czy osoby mniej sprawne dadzą sobie tutaj radę?
Mimo że centralnym punktem miasta jest wzgórze zamkowe, to cały teren starówki jest płaski i całkowicie przystosowany dla osób mniej sprawnych. Słoweńcy dołożyli wszelkich starań, by ułatwić życie turystom.
- Strefa wyłączona z ruchu kołowego: Całe historyczne centrum to gigantyczny deptak. Nie ma tu pędzących samochodów, a krawężniki w większości obniżono lub całkowicie zlikwidowano, tworząc gładkie przejścia.
- Kavalir – darmowa pomoc na zawołanie: To absolutny hit! Po centrum kursują małe, elektryczne pojazdy zwane Kavalir. Są całkowicie bezpłatne i przeznaczone właśnie dla osób starszych, mniej sprawnych oraz turystów z bagażami. Wystarczy machnąć ręką lub zadzwonić, a kierowca podwiezie Was we wskazane miejsce w obrębie starówki.
- Wjazd na Zamek bez wysiłku: Choć zamek stoi na stromym wzgórzu, nie musicie rezygnować z jego odwiedzenia. Na górę kursuje nowoczesna, przeszklona kolejka linowo-terenowa (funicular), która jest w pełni przystosowana do przewozu wózków inwalidzkich i osób z ograniczeniami ruchowymi. Sam teren zamku również został świetnie dostosowany (windy, podjazdy).
- Rejsy dostosowanymi łodziami: Jedną z największych atrakcji jest rejs po rzece Ljubljanicy. Na tutejszych nabrzeżach bez problemu znajdziecie nowoczesne łodzie drewniane, które posiadają specjalne rampy ułatwiające wejście na pokład.
Nasza wskazówka: Choć większość starego miasta jest płaska i gładka, w niektórych bocznych uliczkach wciąż można trafić na zabytkowy bruki (kocie łby).
Podsumowanie: Czy warto?
Zdecydowanie tak! Zwiedzanie słoweńskiej Lublany dało nam mnóstwo radości i ani przez chwilę nie czuliśmy zmęczenia barierami architektonicznymi, które tak często trapią inne europejskie stolice. To miasto udowadnia, że wielka historia i urokliwy klimat mogą iść w parze z nowoczesnością i empatią.
A do zobaczenia jest tutaj dużo więcej, niż udało nam się zawrzeć w tym tekście.